Nawigacja pomocnicza:
Skocz do bazy opisów innowacyjnych e-usług (klawisz 2), Skocz do wyszukiwarki treści (klawisz 3), Skocz do mapy stron Platformy (klawisz 4).
Pokrewne portale:
Wywiad z Panem Filipem Gontarzem, założycielem Open Source Education Center.
Filip Gontarz: Najsłabszym elementem założeń FSF[1] jest jej bezkompromisowość. Biznes to zarabianie pieniędzy poprzez spełnianie potrzeb klienta. Gdy z równania wyłączymy aspekt finansowy, biznes nie ma racji bytu.
Filip Gontarz - Od 10 lat pracuje na różnych stanowiskach w firmach zajmujących się edukacją, od instruktora poprzez menedżera zespołów trenerskich. Ma duże doświadczenie w realizacji projektów edukacyjnych, od małych przedsięwzięć dla konkretnych grup biznesowych po duże przedsięwzięcia trwające wiele miesięcy i dotykających najróżniejszych aspektów "życia" przedsiębiorstw. Obecnie piastuje stanowisko Prezesa Zarządu Spółki Open Source Education Center (OSEC).
Przedsiębiorstwo Open Source Education Center (OSEC) powstało w odpowiedzi na potrzeby szkoleniowe klientów. Trenerzy to certyfikowani analitycy, programiści, kierownicy projektów informatycznych, administratorzy oraz konsultanci. Wielu z nich może pochwalić się udziałem w międzynarodowych projektach, komisjach standaryzacyjnych oraz członkostwem w prestiżowych stowarzyszeniach branżowych. Szkolenia dotyczą: administrowania systemami informatycznymi i utrzymania ruchu, programowania i procesów wytwórczych, analityki systemowej i projektowania architektury złożonych systemów, obróbki danych i zarządzania usługami bazodanowymi, przygotowania do pracy biurowej z użyciem narzędzi na licencjach wolnych.
Jacek Hetman: Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości za pośrednictwem portalu Web.gov.pl i Otwartego Oprogramowania (skrót: OS). Czy początki Państwa doświadczeń zawodowych były związane z taką filozofią? Proszę przybliżyć naszym użytkownikom istotę Państwa pomysłu. promuje nowatorskie pomysły na e-biznes. Dzięki tej rozmowie mamy dziś okazję rzucić nieco światła biznesowe wykorzystanie Wolnego Oprogramowania
Filip Gontarz: Istota wolnego oprogramowania jest silnie zakorzeniona w umyśle każdego młodego informatyka/pasjonata, chęć dzielenia się, a także korzystania z pomysłów innych osób jest bardzo kusząca. Z drugiej strony biznes, którego od wielu lat jestem częścią, dopiero od niedawna dostaje prawdziwe wsparcie ze strony oprogramowania opartego na tej filozofii. Bardzo długo OS był traktowany jako coś dla dziwaków i nie miał miejsca w dużych środowiskach informatycznych. Od kilku lat się to zmieniło i teraz za sprawą takich firm jak np. Red Hat, duże korporacje mogą nie tylko używać oprogramowania Open Source, ale mieć pewność, że nie zostaną pozostawione same sobie w przypadku problemów. Dostępne jest pełne wielopoziomowe profesjonalne wsparcie.
Jacek Hetman: Państwa firma jest małym przedsiębiorstwem w branży szkoleń IT, a jednak może pochwalić się uzyskaniem oficjalnego statusu Red Hat Training Partner[2]. Państwa umowa partnerska obejmuje dostarczanie szkoleń oraz egzaminów ścieżki Red Hat Certified Engineer oraz wszystkich szkoleń ścieżek Red Hat Certified Security Specialist. / Red Hat Certified Datacenter Specialist / Red Hat Certified Architect. Oficjalny status partnerski jest gwarancją kompetencji, standardów technologicznych oraz potwierdzeniem zaufania, jakim obdarzył waszą firmę Red Hat inc. Jak to możliwe, że korporacja Red Hat pochyliła się nad niewielką firmą z Polski?
Filip Gontarz: Od wielu lat wspólnie z Piotrem Baranowskim rozwijamy edukację Red Hat w Polsce, wcześniej robiliśmy to pod szyldem innej firmy i osiągaliśmy ogromne sukcesy, przez kilka lat pod rząd zdobywaliśmy status „Training Partner of the Year” - Najlepszy Partner Szkoleniowy, a było to wyróżnienie ogólnoeuropejskie. Aktualnie zajmujemy się bardzo intensywną promocją , skupiając się głównie na ich wysokiej jakości i dostępności. To właśnie jakość jest zawsze wyróżnikiem szkoleń prowadzonych przez grupę pracujących ze mną Instruktorów, a dostarczanie wysokiej jakości usług była głównym powodem założenia OSEC. W OSEC szkolenia prowadzimy bazując na doświadczeniu osób, które są trzonem tej firmy, Piotra Baranowskiego, Tomasza Jasiukiewicza i moim. Red Hat zna nas świetnie od wielu lat, nie ryzykował niczego gwarantując swoją marką nasze usługi. My po prostu rozumiemy założenia, które są podstawą systemu edukacji Red Hat.
Jacek Hetman: 28 stycznia 2010 r. firma B2B Sp. z o. o. we współpracy z firmą IBM Polska w Warszawie otworzyła Linux Business Center. Misją Centrum Biznesowego Linux jest stymulowanie rozwoju oraz adoptowanie otwartych standardów i technologii wśród polskich firm i organizacji rządowych. Centrum pozwoli lokalnym programistom zwiększać ich wiedzę na temat otwartych standardów i zagwarantować im dostęp do międzynarodowej społeczności Linuksa.
Kluczowe projekty i inicjatywy Centrum obejmą: wsparcie dla polskich niezależnych dostawców oprogramowania i integratorów IT w celu lokalizacji aplikacji na systemie operacyjnym Linux; opracowanie prototypów innowacyjnych projektów opartych na systemie Linux i środowisku Open Source; promowanie Linuksa i Open Source w Polsce. Mieli Państwo okazję współpracować z tym ośrodkiem? Jakie jest Państwa zdanie na temat pozarządowych inicjatyw promujących innowacyjne projekty?
Filip Gontarz: Jako nowa inicjatywa, Linux biznes center nie miało jeszcze możliwości pokazania szczególnych osiągnięć. Jednak wszystkie inicjatywy dążące do promowania rozwiązań otwartych spotykają się z naszą aprobatą. Nasze działania chociaż dzieją się w innych przestrzeniach, mamy wspólny cel: promocje OS. Trzymamy kciuki. Cieszymy się również, że IBM konsekwentnie angażuje się w stymulowanie ekosystemu firm zogniskowanych wokół wolnego i otwartego oprogramowania.
Jacek Hetman: Otwarte Oprogramowanie (ang. Open Source Movement, czyli otwarte źródła) - odłam ruchu wolnego oprogramowania (ang. Free Software), który proponuje nazwę Open Source software jako alternatywną dla free software, głównie z przyczyn praktycznych, a nie filozoficznych. W praktyce każde oprogramowanie typu Free Software jest jednocześnie Open Source, ale nie każde oprogramowanie typu Open Source jest zarazem free software. Załóżmy, że jestem na etapie pomysłu na własny biznes internetowy, czy mogą mi Państwo przybliżyć praktyczne znaczenie filozofii Otwartego Oprogramowania dla małych i średnich przedsiębiorstw?
Filip Gontarz: Często stawianym, co więcej słusznie, zarzutem wobec inicjatywy Richarda Stallmana jest jej wirusowość oraz bezkompromisowość. Doskonale rozumiemy cele jakie chce osiągnąć RMS, wiemy też przez lata doświadczenia w branży, że układ musi być dwustronny. FSF „nie bierze jeńców w walce o wolność”. Nie każdy jest gotowy na tak daleko idące ustępstwa. Można powiedzieć, ze OSEC ma bliżej do pragmatyzmu Torvaldsa niż do rewolucyjności Stallmana[3]. Obie filozofie są nam jednak bliskie i się z nimi identyfikujemy.
Wracając do pytania, Open Source to ciągły rozwój i zabezpieczenie interesów klienta przed szantażem producentów oprogramowania. Klient nie musi iść ścieżką wytyczoną przez dostawcę. Zmianie musi ulec filozofia pracy z klientem. Zamiast zmuszać go do aktualizacji, należy go namówić i przekonać do poniesienia kosztów dalszego rozwoju. Jest to trudne do zrozumienia dla przedsiębiorców, ale zmuszony do czegoś, a namówiony do czegoś klient to dwie zupełnie inaczej myślące osoby.
Open Source to wolność podejmowania decyzji. Możliwość rezygnacji z jednego rozwiązania i zastąpienia go innym, lepszym technologicznie, czy też bardziej elastycznie tworzonym, lub po prostu tańszym.
Jacek Hetman: Wieloletnie doświadczenie w pracy edukacyjnej pozwoliło Państwo dostrzec rolę, jaką pełnią nieformalne metody przekazywania wiedzy. Dyskusje, na które z różnych przyczyn nie ma miejsca na szkoleniach, są doskonałym nośnikiem wiedzy. Tak zrodziła się idea spotkań BARCAMP. Zapraszają Państwo intrygujących, interesujących ludzi, którzy robili niezwykłe rzeczy i chcą się podzielić z innymi swoimi przemyśleniami oraz doświadczeniami. Czy pomysł na tego typu spotkania spotkał się z dużym zainteresowaniem i mogą Państwo pochwalić się wymiernymi efektami spotkań?
Filip Gontarz: Tak, pomysł ten jest bezpośrednią odpowiedzią na zapotrzebowanie od wielu lat nam zgłaszane - wymiany doświadczeń w gronie osób które praktycznie zajmują się obsługą dużych systemów. Jest istotne, aby osoby uczestniczące w barcampach właściwie rozumiały: zasadę „bierz ile chcesz, daj w zamian ile możesz”. Zasada ta dotycząca doświadczenia i wiedzy, jest bardzo blisko tego, co nazywamy otwartym kodem. Idea edukacji poprzez doświadczenie i rozwiązywanie problemów jest podstawową ideą w edukacji informatycznej. Teoria oraz praktyka, wymiana doświadczeń, dzielenie się problemami oraz dyskusja nad nimi jest świetnym akceleratorem wiedzy, wiedzy która jest potrzebna w codziennej pracy. Efekty są wymierne dla osób uczestniczących w nich, a dla nas jest to okazją spotkania klientów i wypromowania nas jako firmy edukacyjnej.
Jacek Hetman: Warunki określenia danego programu jako Wolne Oprogramowanie zawiera definicja Wolnego Oprogramowania, która składa się z czterech punktów. Definiuje ona Wolne Oprogramowanie poprzez udzielanie odbiorcom następujących wolności: wolność uruchamiania programu w dowolnym celu, wolność analizowania, jak program działa i dostosowywania go do swoich potrzeb, wolność rozpowszechniania kopii, byście mogli pomóc innym potrzebującym, wolność udoskonalania programu i publicznego rozpowszechniania własnych ulepszeń, dzięki czemu może z nich skorzystać cała społeczność. Idea brzmi szlachetnie, mam jednak pytanie praktyczne dotyczące konsekwencji takiej idei. Co jest najsłabszą stroną tego pomysłu?
Filip Gontarz: Najsłabszym elementem założeń FSF[4] jest jej bezkompromisowość. Biznes to zarabianie pieniędzy poprzez spełnianie potrzeb klienta. Gdy z równania wyłączymy aspekt finansowy, biznes nie ma racji bytu.
Do szeroko rozumianego wolnego oprogramowania przylgnęła łatka jego darmowości. Wynika to z wieloznaczności słowa free, które znaczy wolny jak wolność, ale i free to „darmowy”. Model działania firmy Red Hat jest doskonałym przykładem, na to, iż oprogramowanie może być wolne, ale nie darmowe. Trzeba wiele pracy, aby przedsiębiorcy dostrzegli zalety „wolności” i nie obawiali się „darmowości”.
Bartosz Nowak: Inny projekt, którym Państwo się interesują to OpenSolaris - projekt firmy Sun Microsystems, mający na celu stworzenie otwartej wersji jej systemu operacyjnego Solaris. Państwo prowadzą szkolenia z zakresu administrowania tym systemem. Na podstawie Państwa doświadczeń, gdzie znajduje zastosowanie ten produkt? Czy jest to dobra i popularna alternatywa dla płatnych systemów operacyjnych?
Filip Gontarz: OpenSolaris jest próbą pozyskania „świeżej krwi” do rozwoju systemu Solaris, który trochę skostniał i zaczął tracić rolę lidera systemów rodziny Unix na rzecz systemów GNU. Próba spotkała się z zainteresowaniem i powstała ciekawie działająca społeczność. OpenSolaris, jak każda otwarta inicjatywa mieści się w ramach naszego działania i misji. OpenSolaris jest ciekawą i dojrzałą alternatywą dla rozwiązań GNU/Linux. Wierzymy, że istotą rozwoju jest konkurowanie. W ostatecznym rozrachunku zwycięzcą jest konsument, który otrzymuje coraz lepsze rozwiązania. Prosty przykład: Gdyby nie OpenSolaris to ZFS[5] nie zdobyłby takiej popularności. Gdyby nie ZFS nie powstałaby jego alternatywa dla systemów GNU - Btrfs. OpenSolaris, GNU, BSD to różne formy otwartości, mające odmienne filozofie i cele. Przyświeca im otwartość a to bardzo cenimy. Wracając do pytania, czy OpenSolaris jest dobrą alternatywą? Solaria, z którego się wywodzi ten projekt, jest jednym z filarów świata UNIX. Doskonały technologicznie, stabilny, bezpieczny i niezawodny. Jego wersja rozwojowa a taką rolę pełni projekt OpenSolaris dziedziczy wszystkie te cechy.
Bartosz Nowak: Jaka jest definicja oraz zasady wykorzystywania oprogramowania na licencjach Open Source?
Filip Gontarz: Trzymając się ścisłego tłumaczenia określenie "Open Source" to "otwarte źródło". Słowo źródło ma tu konotację informatyczną i odnosi się do postaci źródłowej programu. Postać źródłowa mówiąc, krótko pokazuje jak działa aplikacja, jakie kryje w sobie tajemnice, pułapki i niespodzianki oraz pozwala poddać ocenie jej jakość wykonania. Oprogramowanie otwarte (ang. Open Source) to inicjatywa mająca na celu propagowanie tworzenia rozwiązań w sposób pozbawiony sekretów, tajemnic i monopolu twórcy na nieomylność. Ruch Open Source stosuje się wobec wielu dziedzin, w szczególności wobec oprogramowania. Open source to dla klienta pełen, nieskrępowany dostęp do produktu, którego będzie używał. Konsument zdobywa nowe prawa, których do dotychczas nie miał. Open Source to możliwość samodzielnego ingerowania w produkt, jego modyfikowania według swojej wizji i potrzeb. Open Source to więcej niż sposób wytwarzania oprogramowania. To nowa filozofia relacji producent-konsument.
Bartosz Nowak: W jakich obszarach informatyki najczęściej wykorzystuje się tego typu oprogramowanie.
Filip Gontarz: Wolne i otwarte oprogramowanie jest wykorzystywane wszędzie. Mnogość dojrzałych aplikacji pozwala tworzyć za ich pomocą rozwiązania IT dla praktycznie każdej dziedziny przemysłu. Mamy FLOSS w energetyce, przemyśle ciężkim, w robotyce, medycynie i praktycznie każdej innej dziedzinie w której wykorzystuje się IT.
Bartosz Nowak: Jakie są główne zalety oprogramowanie Open Source.
Filip Gontarz: Największą zaletą rozwoju i dystrybucji oprogramowania w modelu Open Source jest nieustające samodoskonalenie. Wynika ono z faktu braku barier w dostępie do specyfikacji i wolnego dostępu do kodów źródłowych aplikacji. Każdy, kto posiada chęć oraz wiedzę może przystąpić do modyfikowania oraz doskonalenia oprogramowania. W tym modelu, projekt IT ma zapewniony ciągły dopływ „świeżej krwi” oraz nowych pomysłów, a to gwarantuje rozwój. Efektem końcowym dla odbiorcy, tak rozwijanego oprogramowania, jest ciągle ulepszany produkt. Co istotne, Open Source zaciera granicę między pasywnym konsumentem, a dostawcą rozwiązania. Klient ma wybór, czy chce sam brać aktywnie udział w rozwoju oprogramowania czy pozostawi to dostawcy. Dostawca nie może ukrywać przed klientem tajemnic dostarczanego oprogramowania.
Bartosz Nowak: Pomimo wielu korzyści rozwiązania Open Source prawdopodobnie posiadają także wady lub ograniczenia.
Filip Gontarz: Ograniczenia wynikające z filozofii wolnego i otwartego oprogramowania są świadomie postawione przed dostawcami rozwiązań IT. Jednym z takich ograniczeń jest brak możliwości szantażu klienta ukrytymi pułapkami, aktywacjami, czy kodami dostępu. Firmy myślące w kategoriach licencjonowania z lat 80-tych mają problem z adaptacją tej filozofii "braku haczyka". Widać to dosadnie przez wielokrotnie wykrywane próby łamania licencji otwartych, które są wykrywane i karane przez sądy. Z założenia, wolność ma być zagwarantowana odbiorcy oprogramowania. Wiąże się to z licznymi obowiązkami nakładanymi na dostawców. Open Source jest modelem, w którym klient jest najważniejszy i o jego prawa, i przywileje trwa ciągła wojna. Jednym z postulatów inicjatywy "Open Source" było stwierdzenie o przewadze dzięki doskonałości rozwiązania, a nie dzięki tajemnicy i patentom. Co ciekawe, dosyć intensywnie ale nieudolnie wykorzystywanym orężem w walce z Open Source są patenty na oprogramowanie. Fakt używania tych argumentów dowodzi, że oprogramowanie Open Source stanowi poważne i zauważone zagrożenie dla producentów oprogramowania starej szkoły.
Bartosz Nowak: Jakie zagrożenia musimy uwzględnić decydując się na oprogramowanie tego typu?
Filip Gontarz: Oprogramowanie otwarte może być przeanalizowane przez każdego, kto ma dostęp do jego specyfikacji. Każdy to również, ktoś o złych intencjach. Ktoś, kto odnajdzie błąd w aplikacji i opracuje skuteczny atak. Open Source, stawia przed dostawcami oraz odbiorcami oprogramowania pewne obowiązki. Konieczne jest świadome wykorzystywanie aplikacji tego typu w swoich rozwiązaniach, aby uniknąć erozji bezpieczeństwa całego produktu.
Bartosz Nowak: Jeszcze kilka lat temu darmowe wersje Linux były stosunkowo trudne w obsłudze w porównaniu z systemami Windows, dodatkowo obsługiwały niewielką liczbę urządzeń dostępnych na rynku. Jak wygląda obecna sytuacja?
Filip Gontarz: Stan na rok 2010 jest bardzo budujący. Dzisiaj zainstalowany Linux obsługuje bez interwencji więcej sprzętu niż Windows 7. Bez potrzeby kłopotliwego instalowania sterowników, czy aplikacji obsługowych. Użytkownik Linux dostaje w pudełku kompletne i gotowe do pracy środowisko. Oczywiście istnieje sprzęt, którego producenci nie chcą sami przygotować sterowników, bądź ich rozwiązania nie są udokumentowane i nie jest możliwe stworzenie ich sterowników przez społeczność. Konkurencja na rynku sprzętu jest zaciekła i konsument może poszukać takiego rozwiązania, które działa bez problemu i zbędnej ingerencji.
Bartosz Nowak: Czy obecny rozwój darmowego oprogramowania pozwala na przygotowanie stanowiska tylko na tym oprogramowaniu do tzw. pracy biurowej, czyli do korzystania z zasobów Internetu, poczty oraz odpowiednika pakietu Microsoft Office?
Filip Gontarz: Dystrybucje takie, jak Fedora czy Ubuntu są już kompletnymi środowiskami pracy. Dzisiaj prawie każdy profil pracy może być wykonywany w całości w oparciu o wolne oprogramowanie. Czy będzie to praca biurowa, projektowanie układów scalonych czy analiza danych bądź grafika, istnieje wiele rozwiązań otwartych pozwalających na skuteczną, bezpieczną i efektywną pracę. Gdyby nawet okazało się, że nie istnieje „otwarty” odpowiednik jakiejś aplikacji, to mamy do dyspozycji wbudowane mechanizmy wirtualizacji, czy zaawansowane systemy emulacji innych systemów operacyjnych. Sami używamy w pracy wyłącznie systemów Linux i możemy śmiało stwierdzić, że są to pełnowartościowe środowiska pracy.
Wywiad przeprowadzili Jacek Hetman i Bartosz Nowak
[1] Free Software Foundation (Fundacja Wolnego Oprogramowania) – najważniejsza instytucja sponsorująca Projekt GNU, założona w 1985 roku przez Richarda Stallmana. Misją FSF jest tworzenie, ochrona i promocja wolności użytkowania, kopiowania, modyfikowania i rozprowadzania programów komputerowych oraz obronę praw użytkowników Wolnego Oprogramowania. FSF wspiera wolność wypowiedzi, publikacji i zrzeszania się w Internecie, prawo do używania oprogramowania do szyfrowania prywatnej korespondencji i połączeń sieciowych oraz prawo do tworzenia oprogramowania, nienaruszalne przez prywatne monopole. (Wikipedia)
[2] Oficjalny partner szkoleniowy firmy Red Hat, Inc. - Założona przez Marca Ewinga w 1993 roku amerykańska firma informatyczna; kojarzona głównie z wydania sztandarowego produktu - jednej z bardziej znanych dystrybucji linuksa - Red Hat Linux. (Źródło: Wikipedia)
[3] Istnieje wyraźna rozbieżność między filozofiami Free Software (rewolucyjne poglądy Stallmana) a Open Source (pragmatyczne podejście Torvaldsa). Free Software kładzie główny nacisk na strony moralne i etyczne dostępności oprogramowania, natomiast Open Source podkreśla znaczenie technicznej doskonałości kodu.
[4] Free Software Foundation (Fundacja Wolnego Oprogramowania) – najważniejsza instytucja sponsorująca Projekt GNU, założona w 1985 roku przez Richarda Stallmana. Misją FSF jest tworzenie, ochrona i promocja wolności użytkowania, kopiowania, modyfikowania i rozprowadzania programów komputerowych oraz obronę praw użytkowników Wolnego Oprogramowania. FSF wspiera wolność wypowiedzi, publikacji i zrzeszania się w Internecie, prawo do używania oprogramowania do szyfrowania prywatnej korespondencji i połączeń sieciowych oraz prawo do tworzenia oprogramowania, nienaruszalne przez prywatne monopole. (Wikipedia)
[5] ZFS – system plików oryginalnie zaprojektowany przez Sun Microsystems dla systemu operacyjnego Solaris. Nazwa pierwotnie była akronimem od Zettabyte File System, obecnie, ponieważ obsługuje woluminy znacznie większe niż zettabajt, straciła pierwotne znaczenie. Jest on otwartym oprogramowaniem wydanym na licencji Common Development and Distribution License (CDDL). System został również wdrożony w FreeBSD w wersji 7.0. Istnieje również projekt ZFS on FUSE/Linux dzięki któremu można korzystać z tego systemu plików także w systemach Linuksowych. (Wikipedia)
słowa kluczowe: open source, linux, free software, e-business, e-usługi, B2B, Red Hat, OSEC, Ubuntu, Wolne Oprogramowanie, Free Software Foundation, solaria, Open Source Education Center
Ogólna ocena:
Platforma Wspieramy e-Biznes - web.gov.pl jest elementem projektu systemowego PARP,
którego celem jest popularyzacja idei społeczeństwa informacyjnego i gospodarki
opartej na wiedzy. Projekt jest realizowany pod nadzorem Ministerstwa Administracji
i Cyfryzacji.
Copyright 2008-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.