Polski portal social learningowy na drodze do globalnej popularności - wywiad z Jakubem Piwnikiem z Brainly

Ledwie kilka dni temu media obiegła informacja o uzyskaniu przez polski portal edukacyjny Brainly aż 9 milionów dolarów w kolejnej rundzie finansowania. Wśród inwestorów znalazł się General Catalyst Partners, znany z zaangażowania w Snapchat i Airb’n’b. Choć kwota robi wrażenie, dla Brainly to nie pierwszyzna. Podobnie jak wszystkie poprzednie inwestycje, ta najnowsza zostanie wykorzystana głównie do dalszej ekspansji Brainly na rynkach światowych. Brainly to firma ambitna, której obecność na kilkudziesięciu rynkach, w 12 wersjach językowych i z 30 milionami użytkowników wcale nie wystarcza.
O ostatnim sukcesie oraz planach na przyszłość z PR & marketing managerem Brainly na rynek amerykański, Jakubem Piwnikiem

Twórcy BrainlyTomasz Kraus i Michał Borkowski - autorzy sukcesu Brainly

Krótko o Brainly

Brainly opiera się na prostej idei - użytkownicy dzielą się wiedzą z dziedzin, w których czują się mocni, a uzyskują pomoc w tych, z którymi mają problem. Wszystko na zasadzie moderowanych pytań i odpowiedzi.

Choć Brainly, w Polsce funkcjonujące jako Zadane.pl, nie było pierwszą tego typu inicjatywą, to właśnie w ich wykonaniu pomysł naprawdę zaskoczył.

web.gov.pl: 9 milionów dolarów uzyskane od grupy inwestorów na czele z General Catalyst Partners oznacza, ze Brainly wciąż jest na fali wznoszącej. Na jakich nowych rynkach możemy się spodziewac Brainly? Na jakiego rodzaju ofensywę przeznaczone zostaną te pieniądze?

Jakub Piwnik: Fundusze przeznaczone będą na kilka celów. Obecnie głównie skupimy się na rozwoju produktu, tak by oferować uczniom na całym świecie social learning na najwyższym poziomie. Do tego musimy otworzyć biuro w Nowym Jorku, gdzie chcemy zaprosić do współpracy największych fachowców z branży. Dodatkowo, prowadzimy aktywną rekrutację talentów do naszego krakowskiego biura. Planujemy pozyskać najlepszych specjalistów z dziedziny IT i mobile z kraju i zagranicy. Oczywiście ciągle prowadzimy też naszą ekspansję międzynarodową, co wiąże się z planami na uruchamianie kolejnych wersji językowych i docieraniem do uczniów w nowych krajach.

BrainlyPomysł na zadane.pl byl prosty i już wcześniej realizowany, ale to właśnie wam udało się osiągnąć naprawdę dużą skalę działalności. Co o tym zadecydowało - sprawny UX, marketing, wykorzystanie możliwości SEO, szczęście?

Na sukces portalu, a w zasadzie grupy portali, jaką jest Brainly, złożyło się wiele czynników. Oczywiście wszystkie wspomniane elementy były ważne, jednak nie bez znaczenia okazało się to, że na rynku polskim zadane.pl tak naprawdę zaczęło kształtować branżę edukacji w internecie i wprowadziło social learning.

Social learning - to określenie, które od czasu do czasu można znaleźć w publikacjach nt. Brainly. Uzyskiwanie wiedzy w zamian za dzielenie się inną wiedzą brzmi znakomicie na papierze. Czasami spotyka się jednak oskarżenia, iż portal przyjazny jest przede wszystkim tym, którzy szukają drogi na skróty. Bezpodstawny zarzut, czy może jest tak, że z Brainly skorzystać można zarówno w sposób pro-, jak i anty-edukacyjny?   

Uczniowie zawsze dochodzą do momentu, w którym utykają podczas nauki i pracy nad zadaniem domowym. Niekiedy nie mają wtedy w pobliżu nikogo, kto mógłby im pomóc, rodzice i rodzeństwo często nie posiadają niezbędnej wiedzy. W ostatnich latach młodzi ludzie coraz częściej szukają pomocy w internecie. Brainly pomaga im w znalezieniu takiej pomocy, jednak nie podaje im odpowiedzi na tacy. Aby uzyskać pomoc, należy też samemu jej udzielać i dzielić się swoją wiedzą z innymi. Nasi moderatorzy czuwają nad tym, aby odpowiedzi były opatrzone wytłumaczeniem i wskazówkami, a nie jedynie suchym wynikiem. Dzięki temu użytkownicy uczą się jak radzić sobie z tymi problemami. Każdy ma swoje mocne strony i dlatego uczniowie mogą uzupełniać nawzajem luki w swojej wiedzy, jednocześnie ucząc się i utrwalając umiejętności.

Tysiące pytań zadawanych na Brainly co godzinę na kilkunastu wersjach językowych portalu to ogromny user-generated content. Do jakiego stopnia model biznesowy opiera się na ruchu pochodzącym z wyszukiwarek? Czy jest to główny sposób, w jaki nowi użytkownicy dowiadują się o Brainly?

Jest wiele sposobów, w jakie użytkownicy trafiają na portale Brainly. Część z nich przychodzi do nas szukając pomocy z zadaniami szkolnymi, niektórzy przychodzą po prostu z ciekawości, a inni są bardzo zaangażowani i spędzają po kilka godzin dziennie rozwiązując zadania, ucząc się do egzaminów i pomagając innym.

Jak podchodzicie do zarządzania kontentem? Czy nasycenie wyników wyszukiwania Google, czy Binga odpowiedziami z Brainly było od początku waszym celem? Jak dbacie o jakość odpowiedzi i pytań publikowanych na portalu?

Jakość odpowiedzi i pytań publikowanych na portalu jest dla nas niezwykle istotna. To ona sprawia, że jesteśmy rzetelnym i tak często odwiedzanym źródłem wiedzy. Stąd też nasze duże zaangażowanie w moderację. Na całym świecie mamy 450 moderatorów, którzy dzień i noc przeglądają treści. Wśród nich są wybitni uczniowie, rodzice, nauczyciele i inni fascynaci edukacji. Na niektórych wersjach użytkownicy są tak zaangażowani w społeczność, że struktura moderatorów jest niezwykle rozbudowana, a posiadanie takiego statusu to prestiż i poczucie obowiązku.

Od frontu Brainly jest portalem prostym w obsłudze i targetującym właściwie każdego w przedziale wiekowym 13-18. Zwykle bywa jednak, że im usługa prostsza dla użytkownika, tym więcej wysiłku wymaga ona z kolei od twórców. Jak wielkie jest zapotrzebowanie Brainly na programistów, designerów, content mangerów i innych specjalistów? Jakiego rodzaju wiedza sprawdza się w Brainly najlepiej?  Czy w najbliższym czasie można spodziewać się nowej rekrutacji?

Świetnie, że o to pytasz! Dzięki środkom pozyskanym w tej rundzie inwestycyjnej możemy jeszcze bardziej skupić się na rekrutacji potrzebnych nam talentów. Do naszego biura w Krakowie poszukujemy specjalistów głównie z branży IT. Pełna lista ogłoszeń znajduje się na meet.brainly.co, gorąco zachęcam do przejrzenia jej! Potrzebujemy pomocy wszystkich wymienionych przez Ciebie grup, a także innych fachowców. Dla potencjalnych pracowników to ogromna szansa na pracę w niezwykłej, międzynarodowej firmie, gdzie mogą mieć dużą swobodę działania i możliwości rozwoju.

Powstaliście 5 lat temu, ale waszym głównym celem wciąż nie jest profit. Wasza droga od start-Brainlyupu do dochodowego przedsiębiorstwa jest długa. Czy widać już horyzont?

Oczywiście jesteśmy tego świadomi, jednak dzięki inwestycjom zewnętrznym wciąż możemy się skupiać na ulepszaniu produktu, jak sam zauważyłeś to niełatwe zadanie, jak również na ekspansji międzynarodowej. Serwisy Brainly są darmowe dla naszych użytkowników, co nie oznacza, że firma nie może generować dochodów.

Poprzednie pytanie ma duże znaczenie ogólne, ale można go także odnieść do polskiego środowiska start-upowego. Czasami zdarza się, że polskie start-upy “osiadają na laurach” po pierwszych sukcesach i, choć stawiane za przykłady innowacji i zarządzania, nie stają się globalnymi markami. Z wami jest inaczej. Mimo ekspansji do wielu krajów, wciąż jest wam mało. Mówi się o celu 100 milionów użytkowników. Czy uważacie, że to zawsze lepsza droga? A może czasami lepiej spieniężyć swój biznes wcześniej? Co poradzilibyście w tej kwestii start-upom, które właśnie osiągnęły pierwszy sukces? Warto być odważnym, ale czy zawsze?

Przez długi czas nie chwaliliśmy się sukcesami, skupialiśmy się na rozwoju i uważam, że to dobrze, bo nie zapeszyliśmy. Ta inwestycja to dobra okazja, żeby pokazać światu, że robimy coś niezwykłego i jaką mamy skalę. Wiele osób dziwi to, że wcześniej o nas nie słyszeli, ale chcieliśmy być pewni tego, że mamy się czym chwalić. Droga jest jednak jeszcze długa, chcemy, aby wszyscy uczniowie na całym świecie mogli korzystać z Brainly i eksplorować wiedzę. 100 milionów to będzie zdecydowanie bardzo istotny krok milowy na tej drodze.

Całkiem niedawno Brainly zadebiutował na rynku amerykańskim - największym i najbardziej konkurencyjnym internetowym rynku na świecie. Znanym z popularnych portali Q & A, takich jak Quora, Wiki answers czy Yahoo! Answers. Nie działają one co prawda w sposób identyczny, ale o odmienności i przewadze Brainly trzeba jednak najpierw ich użytkowników powiadomić. Jak się do tego zabraliście?

Od samego początku wiedzieliśmy, że rynek amerykański to będzie wyzwanie. Wzięliśmy to bardzo na poważnie i spędziliśmy sporo czasu na przygotowaniach. Powstał specjalny zespół dedykowany tylko na ten rynek i miesiącami pracowaliśmy nad tym projektem. To trudny i bardzo wymagający rynek, jest mocno nasycony wachlarzem produktów i ciężko przekonać do siebie użytkownika. Zdecydowanie jednak warto. To jednak zaledwie początek naszego rozwoju w USA. Naszą wielką przewagą nad konkurencją jest jakość treści, a także doświadczenia zebrane przez te 5 lat na całym świecie.

Autor

Adrian Senecki
Dziennikarz
web.gov.pl
Zachęcamy do zadawania pytań autorowi: wyślij email

___ Wydrukuj
PODZIEL SIĘ:

Formularz zgłaszania uwag